28 sie 2016

Naturalnie aromatyczna bulionetka warzywna bez chemii

Bardzo często robię zupy, do których potrzebny jest bulion. A przecież nie zawsze mamy siłę, czas i ochotę za każdym razem gotować świeży. Więc albo sięgamy po niezdrowe bulionetki ze sklepu, albo zupy nie robimy wcale. Ze sklepowymi bulionetkami po zapoznaniu się z ich składem rozwiodłam się już dawno. Więc wymyśliłam własny odpowiednik. Jest zdrowa, intensywnie pachnie - po zrobieniu jej zapach unosił się w mieszkaniu jeszcze przez dwa dni. Po rozcieńczeniu wodą, bulion jest aromatyczny, wyczuć można w nim smak poszczególnych warzyw. Świetnie nadaje się do przygotowywania różnego rodzaju zup, a także sosów i risotto, któremu nadaje głębokiego smaku. Z proporcji podanych poniżej wychodzą dwa pudełka bulionetki, co starcza mi na przygotowanie 6-8 zup.

Dlaczego warto?
W samodzielnie przygotowanej bulionetce mamy 100% warzyw i znamy jej dokładny skład. Możemy również manipulować jej składem, np.: gdy nie przepadamy za selerem dajemy go mniej, a więcej pietruszki. Możemy również dodawać tyle przypraw i w takich ilościach, w jakich chcemy. Jednak bardzo ważne jest, aby dodać świeżego lubczyku i selera naciowego. To właśnie one nadają bulionetce charakterystycznego aromatu i smaku. Nie przerażajcie się również ilością soli - po rozcieńczeniu wodą prawie jej nie czuć, a poza tym nie dajemy wszystkiego od razu. Możesz już nie doprawiać nią dodatkowo zupy. A dzięki soli bulionetka jest lekko zakonserwowana i nawet, gdy ją zamrozimy, jest ona w formie pasty. I co najważniejsze - nasz wyrób nie zawiera konserwantów, tłuszczu, substancji żelujących i maltodekstryny, której powinny unikać osoby odchudzające się, ponieważ jest kaloryczna i posiada wysoki indeks glikemiczny. Nasza bulionetka nie jej trudna w przygotowaniu, a dodatkowo jest zdrowsza niż sklepowe.
Składniki:
  • 6 marchewek
  • 3 pietruszki
  • 1 seler
  • 1 por
  • 5 ząbków czosnku
  • 2 garście świeżego lubczyku
  • 2 garście świeżego selera naciowego
  • 14 kuleczek ziela angielskiego
  • 250g soli
  • 1,5 łyżeczki imbiru
Przygotowanie:
Umyj, obierz i rozdrobnij w malakserze wszystkie warzywa, czosnek, świeży lubczyk i seler naciowy (ważne, żeby były świeże, bo wzmacniają aromat bulionetki) i ziarenka ziela angielskiego. Dodaj sól i imbir. Odstaw na 45 minut, by warzywa puściły sok. Następnie wszystko duś na patelni przez około 45 minut, mieszając od czasu do czasu. Zblenduj na jednolitą masę. Po ostudzeniu bulionetkę przełóż do pudełeczek. Możesz ją przechowywać w lodówce przez około tydzień lub zamrozić, przez co będziesz mogła jej używać nawet do kilku tygodni.
Wskazówki:
  • Jeśli nie posiadasz malaksera, to warzywa możesz zetrzeć na tarce z dużymi oczkami, a czosnek, lubczyk i seler naciowy poszatkować.
  • Robiąc bulion, do 1 litra wody dodaję 1,5 łyżki bulionetki. Wtedy jest on intensywny i aromatyczny.
A Wy robicie domowe bulionetki? Jeśli nie, to mam nadzieję, że przekonałam Was, iż zrobienie jej w domu wcale nie jest trudne. Jeśli podoba Ci się ten i inne nasze przepisy, to prosimy polub naszą stronę na Facebooku/obserwuj nas na Instagramie lub Google+, będzie nam bardzo miło! Trzymajcie się!
Gosia
·   

15 komentarzy :

  1. O taka domowa bulionetka to istne cudo ! Zrobię, póki jeszcze jest dostęp do tych wszystkich wspaniałych warzyw :D A potem zamrożę na zimę. Świetny pomysł ! Właśnie takich przepisów ostatnio szukam, ze względu na małą ilość czasu przy dziecku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My teraz też robimy wszystko, co się da dłużej przechować/zamrozić, żeby nie tracić czasu w roku akademickim ;)

      Usuń
  2. Świetny jak nie genialny pomysł :D Jeszcze takiej nie robiłyśmy a przecież to taki ułatwiacz życia gdy nie wiadomo jak doprawić zupę bez tych wszystkich okropnych sztuczności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł :) Nareszcie coś, co pozbawione jest tej całej chemii i innych świństw. Na pewno zrobię!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego szukałam! Fantastyczne rozwiązanie!
    Niestety akurat w kraju, w którym jestem, zdobycie świeżego lubczyku jest niemal niemożliwe! W jakiej proporcji należałoby użyć suszonego? Licząc się z utratą wspomnianego aromatu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liście świeżego lubczyku to naturalna przyprawa Maggi, nadająca bulionetce wyjątkowy aromat i smak. Nigdy nie dodawałam suszonych liści lubczyku,ponieważ świeże zamrażam i potem starczają mi one na długo. ;) Ale jakbym nie miała dostępu do świeżych liści, tak jak Ty, to dałabym 8 g (całą paczkę). Świeże liście lubczyku można przechowywać w słoiku z dodatkiem soli i oliwy. Pozdrawiam

      Usuń
  5. o świetny przepis! sama mam dość bulionetek ze sklepu, takie domowe cudo to coś przepysznego chyba narobię zapasów na zimę :D zwłaszcza że mam dostęp do świeżych składników :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie! bardzo mi się podoba! Zaraz pędze robić. U nas rosoły i zupy zawsze tylko warzywne

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobilam, jarzynka piekna wyszla.
    Ale musze sie wyplakac, waga mnie oszukala. Albo kara za rpbienie w niedziele..
    Dalam za duzo soli...
    Zamiast 250g to dalam jakies 700g.
    Nie zorientowalam sie ze tak duzo bo sie spieszylam..
    Da sie to jakos uratowac? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawie 3 razy więcej! :(
      Widzę takie rozwiązanie: żeby wyrównać proporcje soli do proporcji reszty składników, można zrobić nową bulionetkę z podwójnej porcji (niestety, pójdzie na to dużo warzyw), ale tym razem BEZ soli i wtedy można ominąć te 45 minut czekania, aż warzywa wypuszczą sok (który powinien odparować z nich podczas gotowania). Po ugotowaniu w etapie blendowania, zblenduj te nowe warzywa z tą przesoloną bulionetką (przypuszczam, że jest bardzo plastyczna od soli) i potem normalnie wstaw do zamrażalnika. To powinno pomóc.
      Druga opcja jest taka, że rozpuść trochę swojej bulionetki (dosłownie pół łyżeczki) w litrze ciepłej wody i sprawdź, jak to smakuje. Niestety, zapewne zbyt duża ilość soli zabije smak warzyw i będzie to po prostu słone. Ale warto sprawdzić ;)
      Daj znać jak poszło! Pozdrawiamy ;)

      Usuń
    2. Gotowalam zupe zanim sie zorientowalam, ze przesolilam. Byla bardzo slona, dalam 1,5lyzki.
      Dzis gotowalam i dalam duzo mniej, wyszlo nawet dobre, ale niestety warzyw tak dobrze nie czuc jakbym dala duzo mniej soli ;(
      Nastepnym razem bede ostrozniejsza, bardzo fajny przepis i napewno jeszcze go wykorzystam

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. a macie może jakis sposób aby poradzić sobie z tymi warzywami nie posiadając malaksera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować twarde warzywa zetrzeć na tarce na najmniejszych oczkach, czosnek wycisnąć przez praskę, pora i zioła pokroić na bardzo, bardzo drobno (zioła nawet można utrzeć np. w moździerzu), a przyprawy zamienić na mielone. Niestety, nigdy nie robiłam bulionetki tą metodą, ale może warto spróbować z mniejszą proporcją składników niż podane w przepisie? ;) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. super, dziękuję za podpowiedź, bede próbować ;)

      Usuń
    3. Daj znać, jak poszło! ;)

      Usuń

Podziel się opinią, zadaj pytanie albo po prostu się przywitaj! :)